Windows 7 – rzut okiem na wersję testową
Windows 7 jest następcą systemu operacyjnego systemu Windows Vista. Aktualnie testuję wydanie numer 6801. Każdy kto jest zainteresowany, na pewno wie gdzie go szukać ;)
Instalacja
Instalator niewiele różni się od tego który znajduje się w systemie Windows Vista. Wybieramy język, ustawiamy kilka opcji. System instaluje się około 20 minut, czyli porównywalnie jak poprzednik. Po kilku restartach system znajduje się już na dysku, tworzymy konto dla nowego użytkownika, ustawiamy hasło, wpisujemy klucz produktu i możemy rozpocząć pracę. System tuż po instalacji zajmuje około 8GB. Bez rewelacji ale nieco lepiej niż w Windows Vista. Oczywiście jak poprzednik system bez pytania mnie o zgodę, oznacza partycję systemową literką C:.
Pierwsze uruchomienie…
… i brak dźwięku. Microsoft zapewne zdecydował się usunąć sterowniki dla starszych urządzeń. Faktycznie moja karta ma już kilka ładnych lat. Jednak Windows Update zaproponował mi instalację aktualizacji, w nich między innymi znajdowały się brakujące sterowniki do dźwiękówki i urządzenia wielofunkcyjnego.
Powyżej znajduje się zrzut pulpitu tuż po pierwszym uruchomieniu. W oczy rzuca się nowy, zmodyfikowany taskbar. Przyciski są teraz grupowane i pokazywane bez opisów. Zalety? Większy porządek, szybszy dostęp do aplikacji. Wady? Trudność do odnalezienia się na nowym taskbarze. Tak. Może to ze mną jest problem, ale faktycznie korzystanie z nowego paska zadań jest dla mnie w niektórych momentach uciążliwe.

Wyżej znajdują się pogrupowane elementy Panelu Sterowania. Możemy bez otwierania okienka zamknąć je. Dzięki temu rozwiązaniu, możemy również bez maksymalizacji okna programu multimedialnego przełączać muzykę i zmieniać głośność odtwarzania.
Tuż po instalacji zauważyłem nową ikonkę w trayu - Windows Solution Center.
System informuje mnie o braku oprogramowania antywirusowego, oraz konieczności przeskanowania systemu pod kątem oprogramowania szpiegowskiego.
Nowe funkcje systemu
Funkcję Centrum Zabezpieczeń przejął wyżej wymieniony program. Zmienił on jedynie swój charakter - zamiast informowania o zagrożeniach systemu, teraz pomaga w rozwiązywaniu problemów z systemem Windows. Niestety nie miałem jeszcze okazji go przetestować samemu - na razie problemy na szczęście (!) nie występują. Zachowaniem ikon pojawiających się w obszarze powiadomień, możemy teraz sterować za pomocą nowego apletu:
Dość wygodne rozwiązanie. Można wreszcie trzymać pod kontrolą ten wiecznie zapchany element Windows ;)
Jeśli chodzi o Menu Start, nie zmieniło się ono znacznie w stosunku do Windows Vista.
Zmiany są kosmetyczne - przy wyszukiwaniu elementów, okienko wyników zajmuje cały obszar Menu Start, co ułatwia ich przeglądanie. Kilku drobnych zmian doznał Eksplorator Windows:
Pojawił się obszar "Libraries", który pozwala na dostęp do dokumentów, obrazów i innych plików. Ostatnimi czasy głośno w sieci stało się na temat ribbonów (wstążek) w aplikacjach Paint oraz Wordpad. Faktycznie - są.
Nie będę oceniał tej zmiany. Uważam że jest ona z lekka nie przemyślana - układanie 10 opcji Painta na wstążkach jest po prostu głupie.
Windows Update działa teraz o wiele sprawniej. Nie zdarza się mu już przez kilkanaście minut liczyć rozmiaru pobieranych aktualizacji. Przeglądanie aktualizacji zostało teraz podzielone na dwie sekcje: aktualizaje zalecane i opcjonalne.
Pojawiły się gry online, których zabrakło w Windows Vista: Backgammon, Checkers i Spade.
Wydajność pracy
Pomimo tego, że demonem wydajności tego systemu nazwać nie można, jest o wiele lepiej niż w Viście. System wstaje jakieś 45 sekund, eksplorator działa o wiele sprawniej, zamykanie jest również nieco szybsze. System nie dławi się już przy tworzeniu miniatur plików, programy uruchamiają się szybciej, wyszukiwarka plików jest jeszcze bardziej responsywna. System nie mieli już tak dyskiem. Sterowniki i aktualizacje również instalują się szybciej. Folder zawierający gry otwiera się bardzo szybko. Naprawdę.
Ogólne wrażenie
System Windows 7 to system który idzie po dobrej ścieżce. Choć zmiany są niewielkie, przyjemność korzystania z systemu jest większa. A to ona staje się najczęściej kryterium wyboru systemu dla użytkownika. Dla tych którzy mają możliwość - polecam potestować samemu.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź